20111202

Kolej jak szklane domy?


"Długo wlókł się pociąg naładowany ludźmi do cna, choć z niego raz w raz ktoś przyzostawał na przydrożnych cmentarzach miasteczek. Im bliżej było do kresów polskich, tym rewizje były cięższe i sroższe. Nareszcie rozeszła się wśród podróżnych wieść radosna: granica! Zanim jednak ludzie wymizerowani i storturowani w wagonach od tylu tygodni ujrzeli upragnione budynki kresowe, niemało ich jeszcze nadręczono. Pociąg stał w polu. Drzwi od wagonów były zamknięte. Czekano w tym ruchomym więzieniu na zmiłowanie się nieubłaganych władców." *

"Przedwiośnie" uwielbiam najbardziej ze wszystkich dzieł Żeromskiego. Między innymi za mnogość możliwych interpretacji, na które najprawdopodobniej nie wpadł nawet sam autor. Wyżej wymieniony fragment, opisujący przyjazd Cezarego Baryki do Polski w 1919 roku, skojarzył mi się kiedyś z wkraczaniem polskiego kolejnictwa w swój złoty wiek - dwudziestolecie międzywojenne.

źródło


Zaczęło się właśnie w 1919 roku kiedy to powstał FABLOK- Pierwsza Fabryka Lokomotyw w Polsce Spółka Akcyjna, istniejąca do dziś.


Jej rozwój [i dwóch innych istniejących w nowej wolnej Polsce] umożliwiła między innymi budowa Gdyni w 1926 roku. Po odzyskaniu niepodległości uzyskaliśmy dostęp do morza, linia brzegowa była dość okrojona jednak, w dodatku pozbawiona znaczącego portu - Wolne Miasto Gdańsk było wolne, poza wpływami II RP - dlatego też nasi przodkowie, wybudowali sobie znaczący port, który w ciągu doby mógł przyjąć 60 par pociągów i przeładować 3600 wagonów. Tak narodziła się stacja Gdynia Port. Mistrzowie świata, doprawdy!

W tym samym roku rozpoczęto budowę magistrali węglowej prowadzącej kolej z Górnego Śląska do portu w Gdyni. Zakończono ją w 1933 roku. Magistrala ta wyobraźcie sobie, była inwestycją dochodową - PKP czerpało zyski [w dodatku dość znaczne] z jej eksploatacji.

W latach 1924 - 1933 rok - zbudowano linię średnicową [most i tunel] w Warszawie. Most został oddany w 1931 roku. Jego budowa wywołała falę krytyki oburzonych mieszkańców Warszawy [w tym prezydenta Stefana Starzyńskiego] za psucie panoramy miasta. W dodatku pierwotna wersja mostu - ta oprotestowana - była znacznie ciekawsza od dzisiejszej, odbudowanej po wojnie.


źródło


Linia średnicowa została oddana w 1933 roku. Z powodu przebiegania po części w tunelu zaistniała potrzeba ograniczenia ruchu parowozów [z powodu zadymienia dla nieznających się na parowozach]. Dzięki temu bardzo szybko [1936 rok] zelektryfikowano linię
W 1935 roku Fablok wybudował [na bazie zakupionego wagonu od Austro-Daimler-Puch] pięć wagonów motorowych znanych pod nazwą Lux - Torpeda.



Jeździły one na trasie Kraków - Zakopane, Kraków - Krynica oraz Kraków - Katowice. O luksusie decydował wybór tras, które obsługiwały [Zakopane było zdecydowaną stolicą kultury II RP], nowoczesny kształt, szybkość z jaką się poruszały oraz wnętrze, które można obejrzeć tu: http://www.youtube.com/watch?v=p8nP9EswUM0
Mówi się, że są polskie, ale to tak jakby mówić, że Chevrolety budowane w międzywojennej Warszawie były polskie. Fablok dopiero czekał na swój sukces.
W dwa lata przed wybuchem II wojny światowej w Fabloku powstaje pospieszny parowóz Pm36 w dwóch wersjach - Pm36-2 (zwany Piękną Heleną), który obecnie po odrestaurowaniu jeździ jako atrakcja turystyczna w Wolsztynie oraz Pm36-1 - najpiękniejsza lokomotywa jaka kiedykolwiek jeździła po polskich torach. 


I to właśnie ten parowóz stał się sukcesem, nie tylko Fabloku, lecz także całego polskiego kolejnictwa, który do dzisiaj nie został osiągnięty! Ba! Nawet się do niego nie zbliżono. 
W tym samym roku 1937 Pm36-1 jedzie na  Międzynarodową Wystawę Sztuki i Techniki w Paryżu i zdobywa tam Grand Prix. Jakby nie patrzeć Pm36-1 jest sztuką i techniką w jednym.
Pomalowano go na jednolity granatowy kolor, a na burtach miał srebrne pasy. Zrobiłby wrażenie dzisiaj, myślę więc, że 74 lata temu zapierał dech w piersiach.
Od początku do końca był produkcją polską, zaprojektowany przy udziale prof. Adama Xiężopolskiego oraz inż. Kazimierza Zambrzuskiego.
Kosmiczny wygląd zawdzięcza aerodynamicznej otulinie, która rozciągała się także na tender [oddzielny wagon na węgiel]. Osiągał średnią prędkość 100-120 km\h, przy czym inne parowozy nie dochodziły nawet do 80 km\h.
Śmiem twierdzić, że te cuda nie były dla nas, lecz na eksport, gdyż nasza sieć kolejowa nie była przystosowana do tak zawrotnej prędkości [tu się akurat II RP niewiele różni od III].
Pm36-1 nigdy nie trafił do masowej produkcji. PKP wykorzystywało go do swojej pracy. Dopiero okupant wprowadził je jako lokomotywy rejsowych połączeń. Ciągnął pociągi Warszawa - Łódź oraz Warszawa - Kraków. Do roku 1942, w którym wytopiły mu się korki [uwaga!] łatwotopliwe. Niemcy nie naprawili ich. Zabrali parowóz na teren Rzeszy, gdzie przebadali go dokładnie. Skończył na pewno na złomie, nie wiadomo jednak którym - albo niemieckim w czasie wojny, albo po dłuższym eksploatowaniu na terenie ZSRR - na białoruskim.
Chodzą także plotki, że nie była to do końca udana konstrukcja gdyż posiadała zbyt duży nacisk osi na szyny, co logicznie mogłoby powodować pewne odkształcenia. Możliwe, aczkolwiek nigdy się tego nie dowiemy.
Nie ulega mimo to wątpliwości, że był to parowóz wyjątkowy, wyprzedzający swoje czasy - musiał być w końcu jakiś powód aby Niemcy zadali sobie trud wywiezienia go i przebadania jego konstrukcji.
Wybuch wojny zahamował znacznie naszą gospodarkę. Socjalizm zniszczył ją kompletnie, tym samym pogrzebał nasz sen o kolei. O ile III RP dała sobie radę z gospodarką, o tyle z koleją średnio. Szklane domy Seweryna Baryki urzeczywistniły się, może więc pociąg przestanie stać w polu, a nieubłagani władcy zmiłują się?

*Stefan Żeromski "Przedwiośnie".

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Przykre ale FABLOK postawiony w stan upadłości likwidacyjnej w roku 2013 nie znalazł syndyk przez 2 lata inwestora mimo że byli chętni na zakup i tym sposobem AD 2015 przystąpiono do wyprzedaży majątku i faktycznej likwidacji Pierwsze Fabryki Lokomotyw w Polsce (1919r.)
więcej tutaj
http://kurierkolejowy.eu/aktualnosci/23049/To-juz-koniec-Fabloku.html
i tutaj
http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/3731146,chrzanow-fablok-bez-inwestora-i-do-likwidacji-winny-syndyk,id,t.html

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...