20110806

urodziny 02.

Wczoraj minęło 2 lata od kiedy usiadłam w biurze po skończonej pracy, załamana czymś tam w życiu prywatnym, absolutnie dzisiaj nieważne czym. Sama na X piętrze w biurowcu w Śródmieściu, z oknami na zachód, przez które wpadało piękne sierpniowe słońce... Administrator budynku był tak miły, że akurat tego dnia zdjął wielkoformatową reklamę z winylu i moim oczom ukazał się widok, który przyznam pokochałam, gdyż z 10 piętra w samym środku Warszawy widać całe miasto. Postanowiłam nie płakać. Założyłam bloga. Opisałam windę, o której czytałam tego dnia. Wstawiłam zdjęcia szablonów, które zrobiłam kilka dni wcześniej idąc do pracy. Nazwałam go Rzeźnia, dopisałam cytat z dramatu Mrożka, który właśnie przeczytałam. Poszłam do domu. Pomyślałam, że tak właśnie człowiek powinien radzić sobie z problemami.
Wychodząc wczoraj z tego samego X piętra (na którym nie było mnie prawie dwa lata, ale trzy dni temu na nie powróciłam, co prawda do zupełnie innej pracy) zjadłam przepyszne i przetłuste ciastko bo urodziny Rzeźni to moje małe święto.

źródło

Życzę Wam żeby często ogarniało Was takie uczucie jak mnie dzisiaj, kiedy moja koleżanka siedząc ze mną przy stoliku powiedziała, że przeczytała ją całą naraz i jest świetna. To miłe. Milsze nawet niż statystyki blogspota. :)
Dziękuję.

Brak komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...