20110516

Gasometr Wien Simmering - czyli można.

W 1886 roku w Warszawie przy ulicy Kasprzaka 25 [wtedy Dworska] wybudowano Gazownię Warszawską. Piękny XIX wieczny kompleks budynków z czerwonej cegły. Należy wspomnieć, że Wola [na której to znajduje się Kasprzaka 25] była wtedy absolutną wsią, a dzisiejsza trzypasmowa ulica w tym miejscu pozbawiona była nawet bruku - dlatego wjazd do Gazowni znajdował się od ulicy Prądzyńskiego - niegdyś Traktu Królewskiego. Przy obecnej Prądzyńskiego w 1888 roku wybudowano ogromny zbiornik na gaz, po czym 12 lat później wybudowano drugi. Obydwa stoją i fascynują do dzisiaj [są własnością osób prywatnych w rozróżnieniu do reszty terenu należącego do PGNiG SA], tyle że w dużo gorszym stanie niż pozostałe budynki Gazowni, które służą jako pomieszczenia biurowe oraz muzeum.

żródło: http://eela1.blox.pl/2009/12/Gazownia-na-Czystem.html
Zasada działania nie była zbyt skomplikowana. Na dole zbiornika znajdowała się woda [zbiornik wchodzi 6 metrów pod ziemię], w której zanurzony był ogromny cylinder z gazem. Służyło to regulacji ciśnienia gazu, które można było w zależności od potrzeb zmniejszać lub zwiększać.



Ich dramatyczny stan uświadomił mi w Noc Muzeów przewodnik, który stwierdził, że nie da się ich uratować. Każdemu kto je kiedykolwiek widział na żywo, nie trzeba mówić, jaka to będzie strata...

Zbiornik wewnątrz. Źródło: http://frontwola.blogspot.com/2010_08_15_archive.html


Przewodnik dodał także, że w Wiedniu udało się zbiorniki uratować. Ba! I to jak uratować!
Gazometry w Wiedniu są cztery, powstały 8 lat po naszym pierwszym. W latach 90. odbywały się w nich rave'owe imprezy [to musiał być klimat! Szkoda, że skakałam wtedy z dywanu na podłogę ;)].
Nie wiele się wtedy różniły od warszawskich, teraz jednak to niebo i ziemia - i uważam, że nasze to... niebo. Kwintesencja XIX wieku, niesamowita bryła i postępująca destrukcja powodują, że miejsce to zachwyca  każdego kto ma okazję je obejrzeć lub choćby zauważyć. Niestety rewitalizacja i komercjalizacja obiektów mających ponad 120 lat jest absolutnie konieczna, żeby uchronić je przed zniknięciem.
Zbiorniki Gaswerk Simmering [miejskiej gazowni] wyremontowano i zmieniono ich funkcję w 2001 roku. Obecnie znajdują się tam mieszkania, akademik, galeria handlowa, kino, ogrody, a nawet hala wystawowa - miasto w mieście, w którym mieszka około 1500 osób.

źródło

źródło

źródło


Wielu osobom nie podoba się ten projekt gdyż nie jest ciekawy. Faktycznie - w czasach kiedy nawet w Żyrardowie starą przędzalnię zamienia się w Starą Przędzalnię i tworzy się w niej lofty, przerabianie XIX wiecznych budynków w miejsca użyteczności publicznej nie jest zbyt oryginalne. Mimo to niezbędne do ich ocalenia. Rewitalizacja i adaptacja gazometrów w Wiedniu kosztowała ponad 20 mln € - naturalnie naszych jest dwa razy mniej, ale potrzebna kwota raczej nie jest wprost proporcjonalnie mniejsza do ilości budynków. Tak więc nie udało się stworzyć tutaj Muzeum Powstania Warszawskiego - jak planowano - i nigdy nie uda się zrobić miejsca dla samej kultury. Trudno też będzie w obecnej fazie zniszczenia, ale przede wszystkim w dobie kryzysu w nieruchomościach, zbudować tu mieszkania [a przecież to tak blisko centrum].
Możemy oczywiście krytykować projekt z Wiednia, ale naturalnym odruchem powinna być zdrowa zazdrość, ponieważ im udało się uratować zbiorniki, tworząc w środku prawdziwą tkankę miejską - z mieszkaniami, biznesem, kulturą i zielenią.

Brak komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...