Przejdź do głównej zawartości

Plakaty PRL dobrem całego Narodu.

Propaganda Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej to bardzo ważny aspekt tego systemu, zaś najważniejsza rola w jej szerzeniu należy bezsprzecznie do plakatu. Jest on sam w sobie dziedziną sztuki, a plakat peerelowski to chyba jeden z ciekawszych rodzajów tejże sztuki. 
Można go podzielić na wiele kategorii, ja przedstawię te - z mojego punktu widzenia - najbardziej warte uwagi.


1. Nawołujące społeczeństwo do wzmożonej pracy na rzecz uprzemysławiania kraju w ramach kolejnych planów i przekraczania norm.





2. Promujące bezpieczeństwo i higienę pracy.



3. Aktywizujące kobiety.


4. Walczące ze strasznym imperializmem.



5. Walczące z alkoholizmem.




6. Promujące pracę jako wartość oraz straszące bumelantów.





7. Utwierdzające w przekonaniu, że socjalistyczna Polska [dzięki pomocy ZSRR], to gospodarcza potęga.



8. Ośmieszające słuchaczy radia BBC i Wolna Europa.


9. Plakaty wyborcze.




10.  Rocznicowe.



11. Kształtujące socjalistycznego Polaka - nowoczesnego, oszczędnego oraz żyjącego "zdrowo".



12. Dyskredytujące Armię Krajową.


13. Tępiące.


14. Przestrzegające przed wszechobecnym Wrogiem Narodu oraz przed ujawnianiem tajemnicy państwowej.



15. Budujące.


16. Reklamowe.



17. Uczące rodziców odpowiedzialności.


18. Nawołujące do zasiedlania ziem odzyskanych po wojnie.


Propaganda umarła, hasła umarły, plakaty zostały i coraz bardziej je doceniamy. Co chwila gdzieś pojawia się ich wystawa, występują na torbach, koszulkach, w kalendarzach, a ostatnio nawet na bransoletkach.

pakamera.pl

I bardzo dobrze, bo przesłanie większości z nich jest jak najbardziej pozytywne i aktualne dzisiaj, a do tego duża część to kawał dobrej grafiki.

4 komentarze

Popularne posty z tego bloga

Opuszczony szpital dziecięcy OMEGA. Jerozolimskie 57

Aleje Jerozolimskie 57 to wyjątkowy adres na mapie Warszawy.
Kamienica wybudowana w 1912 roku wg projektu Artura Gurneya, przez ponad 40 lat mieściła urazowy szpital dziecięcy zwany Omegą. W listopadzie 2003 roku ostatni biały personel został zwolniony.
Kilka lat stała pusta, żeby w końcu przejęli ją artyści. Wnętrza po salach operacyjnych i pokojach szpitalnych, zamieniły się w pracownie - architektów, fryzjerów, projektantów i fotografów.




Moda w PRL.

Wyobraźmy sobie: nie ma H&M, galerii handlowych, outletów, nawet lumpeksów! Blogów szafiarskich, allegro [w ogóle nie ma internetu, umówmy się], Fashion TV [w ogóle nie ma telewizji, umówmy się], kolorowych pism kobiecych poza Przyjaciółką. Jest jednak Łucznik [maszyna do szycia dla niewtajemniczonych]. Cóż z tego jednak skoro nie ma zbyt dużego wyboru tkanin?
Tak było jeszcze 20 lat temu. I ktoś może się w tym miejscu pokusić o refleksję, że moda nie miała znaczenia, bo ludzie martwili się raczej brakiem wolności i mięsa. Jestem jednak kobietą i nikt mi tego nie wmówi :) A zdjęcia utwierdzają mnie w przekonaniu, że jakimś cudem w tamtej "epoce" nasi rodzice ubierali się... różnorodnie.
Przez to, że o ciuch łatwo nie było, widać w tych strojach wyobraźnię i kreatywność.

Moda PRL to kapelusze:



Intensywne kolory [tylko dobrych zdjęć pokazujących tę intensywność brakuje]: