Przejdź do głównej zawartości

Trapez, Borewicz, Poldolot, Peloponez. FSO Polonez.


Znamy jego wady. Spóźniony, rozbił się o polską rzeczywistość w związku z czym od początku był do tyłu, za późno i za mało zmodernizowany przez koreańczyków etc. Napiszę o nim inaczej. Bo go lubię.
Po pierwsze VW Scirocco:
 
źródło: wikipedia

Po drugie VW Passat:


źródło: wikipedia

Rozwiązanie zagadki [tadam]:



Giorgetto Giugiaro zaprojektował dla Lancii model Delta, który Lancia odrzuciła. Ponieważ wszystko było gotowe, włoski projektant sprzedał go FSO [ja nie mam źródła, skądś to wiem, więc ręki sobie nie dam uciąć].
Z cudeniek radosnych były:
Polonez Coupe [w latach 1981 i 1983, kilka egzemplarzy]:


źródło: http://nowahuta.8p.pl/images/stronapolonez.jpg 

Polonez 2000 Rally - widlasty silnik, hamulce z Porsche, do setki 5 sekund!!!! Zdjęcie poniżej przedstawia replikę, jako że żaden oryginał się nie zachował. Tak to bywa z legendami...
 
źródło: http://bi.gazeta.pl/im/9/5605/z5605379X.jpg

No to to akurat się cieszę, że nigdy nie powstało. Chociaż lubię jamniki.

źródło: http://www.tuningowiec.pl/upload/images/tn_1193326275.jpeg


Polonez Sedan [mi się podoba, Atu moim zdaniem nie był trafiony - poza tym mojego wujka, którego ktoś trafił]:
 
źródło: http://i.wp.pl/a/f/jpeg/11228/polonez-sedan.jpeg

Nie można pominąć kariery policyjnej Poloneza. Zaczęło się od porucznika Borewicza i serialu "07 zgłoś się", potem już chyba każda wersja służyła w milicji, a potem w policji. To się jednak skończyło w czerwcu tego roku. Koszt napraw polonezów był za duży [tak! powodem nie było to, że policja, która ma być sprawna, jeździ złomami]. Trochę jeszcze zostało. Są używane w celach prewencyjnych:

źródło: http://www.zgapa.pl/zgapedia/Polonez_(samoch%C3%B3d).html

No i na koniec Polonez Analog [kilka prototypów, w latach 1994 - 1996], wersja terenowa Poloneza, 4x4 [znajomy taty jeździł takim, dał mi się przejechać :P]:


źródło: http://streemo.pl/Image/1264_m.jpg

Szkoda mi polonezów. Miały potencjał. Problem polegał na tym, że jak Polonez i Passat startowały to wyglądały podobnie, w 1998 roku polonez wyglądał tak jak w 1978 [do tego dużego jakby nie było samochodu, wspomaganie kierownicy wprowadzono w 1997 roku do wersji Plus, masakra!], a Passat był już zupełnie innym samochodem. Polscy inżynierowie próbowali, jednak historia była taka sama jak z Syreną Sport, Warsem i innymi polskimi fajnymi pomysłami. PRL. Polonez przetrwał, ale początek transformacji, związki zawodowe itd. wykończyły Fabrykę Samochodów Osobowych. Wielka szkoda. Istniała szansa patrząc na Skodę.
Na pocieszenie zamieszczę moje ulubione zdjęcie promocyjne Poloneza 1500. Graficzne cudo!


źródło: moto.pl 

Zapewniam Was jednak, że to dobrze, że przestali go produkować. Był po prostu niebezpieczny. [wiem coś o tym, zaraz odpicuję mojego i będę go użytkować, żeby poczuć smak legendy, dopóki nie rozpadnie się na pół - a ma dopiero 10 lat - garażowany, pierwszy właściciel - ktoś chce? :) ]
2 komentarze

Popularne posty z tego bloga

Opuszczony szpital dziecięcy OMEGA. Jerozolimskie 57

Aleje Jerozolimskie 57 to wyjątkowy adres na mapie Warszawy.
Kamienica wybudowana w 1912 roku wg projektu Artura Gurneya, przez ponad 40 lat mieściła urazowy szpital dziecięcy zwany Omegą. W listopadzie 2003 roku ostatni biały personel został zwolniony.
Kilka lat stała pusta, żeby w końcu przejęli ją artyści. Wnętrza po salach operacyjnych i pokojach szpitalnych, zamieniły się w pracownie - architektów, fryzjerów, projektantów i fotografów.




Plakaty PRL dobrem całego Narodu.

Propaganda Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej to bardzo ważny aspekt tego systemu, zaś najważniejsza rola w jej szerzeniu należy bezsprzecznie do plakatu. Jest on sam w sobie dziedziną sztuki, a plakat peerelowski to chyba jeden z ciekawszych rodzajów tejże sztuki.  Można go podzielić na wiele kategorii, ja przedstawię te - z mojego punktu widzenia - najbardziej warte uwagi.

1. Nawołujące społeczeństwo do wzmożonej pracy na rzecz uprzemysławiania kraju w ramach kolejnych planów i przekraczania norm.


Moda w PRL.

Wyobraźmy sobie: nie ma H&M, galerii handlowych, outletów, nawet lumpeksów! Blogów szafiarskich, allegro [w ogóle nie ma internetu, umówmy się], Fashion TV [w ogóle nie ma telewizji, umówmy się], kolorowych pism kobiecych poza Przyjaciółką. Jest jednak Łucznik [maszyna do szycia dla niewtajemniczonych]. Cóż z tego jednak skoro nie ma zbyt dużego wyboru tkanin?
Tak było jeszcze 20 lat temu. I ktoś może się w tym miejscu pokusić o refleksję, że moda nie miała znaczenia, bo ludzie martwili się raczej brakiem wolności i mięsa. Jestem jednak kobietą i nikt mi tego nie wmówi :) A zdjęcia utwierdzają mnie w przekonaniu, że jakimś cudem w tamtej "epoce" nasi rodzice ubierali się... różnorodnie.
Przez to, że o ciuch łatwo nie było, widać w tych strojach wyobraźnię i kreatywność.

Moda PRL to kapelusze:



Intensywne kolory [tylko dobrych zdjęć pokazujących tę intensywność brakuje]: