20090923

Praga [warszawska]

[róg Targowej i Ząbkowskiej]

  • Znacznie więcej rowerzystów niż po lewej stronie,
  • przystanek, za którym śpią misie [czasem nie śpią],
  • jedyny w stolicy nowy dworzec - co za tym idzie jedyna nowa dworcowa toaleta [Wwa Wileńska, nie Wschodnia rzecz jasna],
  • Saska Kępa, która w maju pachnie szalonym, zielonym bzem [ i naleśniki na Francuskiej]
  • przedwojenne domy i kamienice ocalałe, ponieważ jak wiadomo Powstanie Warszawskie tutaj nie dotarło,
  • nieuregulowany prawy brzeg Wisły,
  • Ząbkowska, gdzie miesza się miejscowy element z bywalcami "ambitnych klubokawiarni", ża tak to nazwę [Łysy Pingwin, W Oparach Absurdu, Po Drugiej Stronie Lustra],
  • 11 Listopada - ulica naszej jakby nie było niepodległości, kryjąca w sobie arcy ciekawe podwórko [o numerze 22], w którym znajduje się offowy teatr Academia oraz co najmniej interesujące 4 kluby [Saturator, Hydrozagadka, Skład Butelek, Zwiąż Mnie]
  • Bazar Różyckiego - praska legenda na Targowej [mama kupiła mi tu buty do I Komunii Świętej], ma 108 lat, są starania, aby został wpisany na rejestr zabytków, w latach 90 do bezpiecznych nie należał, kojarzy mi się z prawdziwą Warszawą, z jej gwarą, z autochtonami warszawskimi, z folklorem warszawskim. Musi zostać, ale na szczęście nic innego mu nie grozi,
  • ZOO, gdzie możemy obejrzeć pingwiny, flamingi, pumę, hipopotama i inne śmieszne stworzenia [bo wiewiórsony oglądamy w Łazienkach],
  • Warszawa Wschodnia Osobowa - dworzec, który przyjmuje najwięcej pociągów w Warszawie, dworzec, którego bryłę zaprojektował Arseniusz Romanowicz, dworzec, o którym kiedyś można było powiedzieć "najnowocześniejszy", dworzec, o którym mi się nawet nie chce pisać bo załamują mi się ręcę jak patrzę na to co od wielu lat wyprawia PKP.
  • galerii, sklepów ciekawych, teatrów od groma wręcz.
  • Melon. Nie ma piwa, jest herbata i tosty. Jest też bezprzewodowy internet i ławeczka na Inżynierskiej. Jest niepowtarzalny klimat. Byłam tam bardzo dawno temu, muszę się wybrać [chyba jeszcze działa?]. Strona ich.
Taki to mój przegląd subiektywny Pragi, której przyznam się - bardzo nie znam, ale lubię.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

a ja myślałam, że Żoli wolę...głupia - tyle różności na tej Pradze fajnych :-)

A w ogóle to bardzo fajnie piszesz, podoba mi się i mogłabym czytać więcej.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...