20090928

Gdzie są kaczuszki?

 
źródło: Holger Kleine Architekten, fot. Hanns Joosten



Nowy gmach ambasady Niemiec na Jazdów 12 [w Warszawie naturalnie] nie zaskoczył. Jak go określono w Bryle.pl - surowy, monumentalny, zimny i oficjalny [ale przy tym ładny]. Po zdyscyplinowanych Niemcach mogliśmy się tego spodziewać. Znienacka jednak pojawiła się kacza rodzina w plastikowej sadzawce [autorstwa Rainera Splitta]. Cudo!




Ambasada Republiki Federalnej Niemiec, w pobliżu Sejm i inne ambasady - okolica co najmniej poważna. A tu na trawce, obok rezydencji ambasadora, plastikowa niebieska nieregularna plama, a na tej plamie pływające kaczuszki. To prawie tak pojechane jak palma w centrum. Sztuka przez duże S i klasa przez duże K. Niestety sobotnia Stołeczna doniosła, że Państwo Kaczuchowie zniknęli. Do tego Lidia Łukasik [z biura prasowego ambasady] stwierdziła, że nie będzie tego komentować bo to sprawa polityczna :D Nie sądzę bo politykę w tym widział tylko Ziemkiewicz, który jak zwykle niczego nie zrozumiał.  W zasadzie jednak nikt nie wie co się stało z kaczuszkami, na szczęście John Reyels, kierownik referatu prasowego ambasady uspokaja, że wrócą na pewno. No mam nadzieję! Różowe jelonki na Powiślu straciliśmy, teraz jeszcze to...

Brak komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...