20090930

Chopin, kitsch & souvenirs.

Człowiek poważny, taką też muzyką się zajmował, każdy wie kim był, nie będę go opisywać. Bohaterem narodowym wręcz jest. Znają go chyba wszyscy [naturalnie wszyscy poza krajem też]. Ma nawet pomnik w Szanghaju i planetoidę o swoim imieniu [3784 Chopin]. Czy ten człowiek pasuje do kiczu? Kicz jest czymś dla mas, dziełem nie największych lotów, czymś łatwym, jest w dosłownym tłumaczeniu z niemieckiego, tandetą. Kula z fruwającym w środku śniegiem jest moim zdaniem tandetą. Chopin nią nie jest. Ale ktoś wsadził Chopina do owej kuli śniegowej, aby sprzedawać ten twór jako pamiątkę z Polski.




Ja lubię takie połączenia. Różowa plastikowa lampka z popiersiem Buddy jak najbardziej jest OK [a to kicz], ale to nie jest ten sam poziom absurdu. Różowy Budda to pop-art, a Wielki Kompozytor zamknięty w małej kuli ze śniegiem to masakra. Zwłaszcza, że da się Szopena "odpoważnić", w sposób nowoczesny, fajny i bez obciachu, ale jednocześnie nie poniżając go: push the link . Swoją drogą Polsce przydałoby się trochę lepszych pamiątek. W 2007 roku konkurs studencki na nowoczesną pamiątkę z Warszawy, zorganizowany przez Biuro Promocji Miasta Stołecznego Warszawy, Fundację Bęc Zmiana oraz Wydział Wzornictwa Przemysłowego warszawskiej ASP, wygrała Maja Kaczyńska i jej uściski. I oto chodzi!




















Może PKiN oraz samochód Warszawa bardzo poważne nie są, ale syrenka warszawska to symbol stolicy! I można zrobić z tego dizajnerską rzecz użytkową. Na pamiątkę.

Cepelia też chyba wyczuła brak interesujących pamiątek.


Cepelia czeka na ciekawe pomysły. Ja też!
Fajne rzeczy można spotkać w Warsaw Point Gallery w Złotych Tarasach oraz na babarybie [tutaj też można kupić nieszczęsnego Szopena w śniegu].

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

No nie zgadzam się i już!

Faktycznie "uściski" lepsze, ale Szopen też nie taki najgorszy. Dla mnie fun raczej niż kicz :-)

yo.niec pisze...

Coś w tym zabawnego jest :) nie da się ukryć.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...